Zwykły rower jest pojazdem napędzanym siłą mięśni
Rower jadący pod górę jest pojazdem napędzanym siłą woli

Rajd Dookoła Polski cz4 " Ustrzyki Górne - Zakopane"

plakat zakopane


Etap 4 rajdu dookoła Polski z Ustrzyk Górnych do Zakopanego odbył się w dniach 18-27.05.2018  i był 10-dniową imprezą rowerową turystyki kwalifikowanej o charakterze turystyczno-krajoznawczym.  W rajdzie wzięło udział 14 cyklistów z Kalisza i okolic, a także dwóch entuzjastów rajdów rowerowych z Ukrainy, którzy na co dzień mieszkają w Kijowie.

W 4 etapie Rajdu DOOKOŁA POLSKI udział wzięli: KUBIK Beata, KUBIK Bartłomiej, CZERNIAKOWSKA Ewa, ILCHISHYNA Ganna, LIUBUSHYN Dmytro, JANISZEWSKI Michał, SKŁODOWSKI Paweł, OLEK Tomasz, SPALENIAK Krzysztof, SPALENIAK Janusz, HARABASZ Damian, KEMPA Janek, MAZUR Konrad, OLEK Krzysztof

4 etap RDP to był wyjątkowy rajd. Przejechaliśmy prawie 600 km po bezwzględnie jednej z najpiękniejszej części Polski. Od Bieszczad poprzez Beskid Niski, Beskid Sądecki, Pieniny i Tatry. Dodatkowo objechaliśmy Pieniny po słowackiej części Pienińskiego Parku Narodowego, odbyliśmy spływ Dunajcem a także rejs statkiem po zalewie Czorsztyńskim.

Pogoda nam sprzyjała, przez cały czas było bardzo słonecznie i ciepło, z niewielkimi podmuchami wiatru. Tylko w jednym dniu zbliżając sie do Pienin na ostatnim 20 km odcinku lekko nas przemoczyło. Temperatura wręcz idealna do jazdy rowerem nawet biorąc pod uwagę ostrą jazdę pod gorę nie stwarzała większych problemów. To wręcz nie wiarygodne ale biorąc pod uwagę poprzedni bardzo usterkowy etap, tym razem nikt nie miał żadnej usterki, również nikt z nas nie złapał żadnej gumy.

Teren był głównie górzysty z podjazdami przekraczającymi 25%. Trasa była bardzo urozmaicona, pod względem krajobrazowym. Przepiękne panoramy bieszczadzkich połonin, wzgórz Beskidu Niskiego, pasmo Pienin z trzema Koronami a także urzekający widok Tatr, towarzyszyły nam przez cały VI etap. Suma podjazdów to ponad 15200 m i ok 10800 m zjazdów. W większości jechaliśmy po utwardzonych drogach, a tam gdzie się dało po ścieżkach rowerowych, unikając głównych dróg samochodowych.

Czytaj więcej...

Bory Tucholskie

DSC 7413 wynikW dniach 18-20 maja 2018 odbyliśmy rajd rowerowy po Borach Tucholskich.  Cała ekipa jadących rowerzystów liczyła 18 osób. Dystans całego przejazdu wyniósł ok. 225 km. Średnio staraliśmy się pokonywać od 70-80km dziennie, aby zaliczyć jak najwięcej ciekawych miejsc a zarazem znaleźć też chwile na oddech. Dwukrotnie spaliśmy w tym samym miejscu agroturystycznym „Pokoje u Dagmary” w miejscowości Mermet woj. pomorskie (30 km poniżej Starogardu Gdańskiego). Miejscowość ta okazała się być nieco trudno dostępna z uwagi na: dojazd leśnymi duktami, brakiem zasięgu telefonii komórkowej, aczkolwiek cała przyroda  panująca na Kociewiu pozytywnie wpłynęła na samych członków rajdu. Warto dodać iż w tych obszarach Polski panuje znikomy ruch samochodowy. Jest tu o połowę mniej dróg asfaltowych z uwagi na olbrzymie ilości hektarów lasów i nieraz trzeba się nastawić na szuter, czy dukty o czym przekonaliśmy się już na miejscu. Z góry wygląda to nieco inaczej, lecz postępując wg. planu staraliśmy się podchodzić do niego elastycznie i wybierać najlepsze rozwiązania dojazdowe z możliwych. Niekiedy musieliśmy schodzić z rowerów i je prowadzić, lecz wszyscy daliśmy radę. W końcu była to „Kaszubska Marszruta” Pogoda również dopisała i przez całą podróż przyświecało nam słonko.

Czytaj więcej...

V Rodzinny Rajd Rowerowy "Z przedszkolakiem na rowerze"

140 osób o rozpiętości wiekowej ponad 80 lat wzięło udział 19 maja w piątym już, Rodzinnym Rajdzie Rowerowym "Z przedszkolakiem na rowerze", organizowanym przez KTK "Cyklista" w Kaliszu oraz Niepubliczne Przedszkole "Pluszowy Miś" w Kaliszu.

Jak sama nazwa wskazuje, rajd organizowany był z myślą o najmłodszych miłośnikach jednośladów. Do nich właśnie dostosowana była trasa rajdu oraz jego prędkość. I to właśnie przedstawicielka przedszkolaków, 6-letnia Hania, rozpoczęła odprawę, opowiadając zebranym o rajdzie dosyć nietypowo, bo wierszykiem. Po kilku kwestiach organizacyjnych przedstawionych następnie przez komandora rajdu, cała grupa ruszyła przez Park Miejski, wzdłuż Prosny, aż nad zbiornik w Szałem. Sposobów przemieszczania się dzieci podczas rajdu było co nie miara – 2 kółka, 4 kółka, foteliki, przyczepki, hol... Niezależnie od sposobu, wszystkim udało się pokonać tego dnia blisko 12-kilometrowy dystans, co dla niejednego małego rowerzysty było życiowym rekordem.

Na półmetku rajdu w Szałem na wszystkich rowerzystów czekała przekąska oraz atrakcje, w tym między innymi konkurs w rzucie piłką do koszyka rowerowego, wielkie bańki mydlane oraz prezentacja nauczonych wcześniej wierszyków i piosenek związanych z jazdą na rowerze. A to wszystko przy mocy upominków i nagród od sponsorów.

W tym roku nowością była specjalna pieczątka rajdowa, którą wszystkie dzieci mogły przybić w swoich dzienniczkach wycieczek. Będą one dla nich z pewnością miłą pamiątką, ale też pozwolą na zdobywanie odznak krajoznawczych, których regulaminy były również dostępne dla wszystkich zainteresowanych. Co ciekawe, w większości przypadków pieczątka ta była w tych dzienniczkach pierwszą. Czy zatem właśnie tym rajdem rozpoczęli one swoją przygodę ze zbieraniem odznak…? face smile

Organizatorzy dziękują Komendzie Miejskiej Policji w Kaliszu za kolejne już znakowanie rowerów oraz wszystkim sponsorom za wsparcie:

  • p. Iwonie Szuman,
  • pp. Grzegorzowi i Ewie Olszynom,
  • p. Jakubowi Drużbiakowi oraz Iwonie Kaźmierczak ze sklepu Kaufland w Kaliszu,
  • p. Małgorzacie Dulas-Jakoniuk,
  • p. Jerzemu Trzęsale,
  • p. Wioletcie Jeziorskiej,
  • p. Annie Nadolnej,
  • p. Rafałowi Przybylskiemu z Pogotowia Rowerowego,
  • p. Włodzimierzowi Gilickiemu z Gilicki Bike,
  • Zarządowi Głównemu PTTK,
  • Biuru Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Kalisza,
  • Wydziałowi Kultury i Sztuki, Sportu i Turystyki Urzędu Miasta Kalisza,
  • Straży Miejskiej w Kaliszu.
Komandorem rajdu był Bartosz Spychalski.


Zdjęcia: Krzysztof Wydra

Zdjęcia: Bartosz Spychalski

Zdjęcia: Paweł Spychalski

Zdjęcia: Bogusław Monczyński

SWR"Sądowy Rajd" Przejazd z pracownikami Sądu w Kaliszu

DSC 3818 wynikDnia 5 maja 2018r. odbył się II Rajd z cyklu Sobotnie Wędrówki Rowerowe , tym razem z udziałem pracowników Sądu w Kaliszu. Uczestnicy zebrali się o godzinie 10.00 na parkingu przy sklepie sportowym Decathlon, skąd po zbiorowej fotce wyruszyli do Gołuchowa.
Po kilkunastu kilometrach zatrzymaliśmy się na posilenie w Borczysku, następnie wyruszyliśmy w stronę Jedlca by w Ośrodku Rehabilitacyjnym dla roników się rehabilitować i odetchnąć świeżym leśnym powietrzem, skąd udaliśmy się pod będący od 1888 roku pod ochroną jako pomnik przyrody nieożywionej głaz narzutowy Św Jadwigi. Obiekt znalazł się w tym miejscu za sprawą lądolodu skandynawskiego. Zbudowany z różowego grnitu głaz ma w obwodzie 22 m, długi jest na 8,5 m, szeroki na 6,5 m i wysokość 3,5 m (zagłębiony jest w ziemi na 2 m).Po chwili podziwu zrobiliśmy kilka pamiątkowych fotek firmowych.
W samo południe dotarliśmy do celu na plaże w Gołuchowie. Skąpani promieniami słońca i wypoczęci po godzinnym postoju wyruszyliśmy ścieżką rowerową w drogę powrotną do domu. Pogoda nam sprzyjała, nie obyło się też bez kilku małych awarii. Do zobaczenia na kolejnym rajdzie
Tekst: Jerzy Lissewski


Zdjęcia: Krzysztof Wydra

SWR " Muzeum Elementarza" Kuźnica Grabowska

DSC 3237 wynikPierwsze w tym roku Sobotnie Wędrówki Rowerowe odbyły się 21.04.18 r. Po godzinie ósmej sprzed pomnika Ikara przy Galerii Amber ponad 40 rowerzystów wyruszyło w kierunku Kużnicy Grabowskiej, w której to mieści się Muzeum Oświaty im. Mariana Falskiego.    Wcześniej jednak cykliści w miejscowości Renta odwiedzili panią Bożenę Zadkę, założycielkę zespołu folklorystycznego „Zaprośnianki” jak i właścicielkę Izby Regionalnej z zabytkowymi rekwizytami związanymi z tutejszym regionem oraz odtworzonymi komnatami z okresu powojennego.
6 km dalej dotarliśmy do wspomnianego muzeum z odrestaurowaną klasą szkolną z lat 50-tych XX wieku, zbiorem elementarzy z całego świata w tym również i egzemplarzami Falskiego, na których to wychowało się kilka pokoleń Polaków.
Kawy wypite, pamiątkowe zdjęcia przed rzeźbą tego autora zrobione, odśpiewane zostało również tradycyjne „sto lat” dla jubilatki Renaty z tut. muzeum więc wyruszyliśmy w dalszą drogę. Początkowo leśnymi, ale piaszczystymi duktami obraliśmy kurs na Brzeziny, w których to oczekiwał na nas rzeźbiarz Zdzisław Gotfryd. Po wstępnym przywitaniu i oprowadzeniu nas po swoim „królestwie” artysta przystąpił do pokazu praktycznego. Około 20 minut zajęło mu wykonanie wizerunku sowy z przygotowanego pnia drewna lipowego. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem tego czynu i kunsztu z jakim operował narzędziami.
  W Jego galerii znajdowało się sporo prac wyrzeźbionych przez mistrza lecz zagadkowym przedmiotem okazała się płaskorzeźba wykonana z Czarnego Dębu. Surowiec ten jest bardzo rzadkim materiałem dostępnym w przyrodzie, a to tylko zwykły dąb „leżakujący” w wodzie kilkaset lat.
 Po serdecznym podziękowaniu wraz z zapowiedzią ponownych odwiedzin w lipcu, odchudzona grupa wyruszyła w drogę powrotną na Kalisz ale trasą spokojniejszą czyli Brzeziny- Opatówek.

Relacja: Jarosław Karpisiewicz


Zdjęcia: Krzysztof Wydra

UWAGA! Ten serwis używa cookies.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem