Życie jest jak jazda na rowerze. Żeby utrzymać równowagę
musisz się poruszać naprzód
- Albert Einstein

SWR "Pola Lednickie"

DSCN0470 wynik Na wzór czerwcowego Spotkania Młodych, także i ludzie starsi tradycyjnie już w pierwszą sobotę września (02.09) z całego kraju przybyli na Pola Lednickie. Do tej grupy seniorów postanowili dołączyć również rowerzyści z grodu nad Prosną. Mimo, że średnia wieku cyklistów oscylowała w granicach 45 lat to jednak nie przeszkadzało nikomu aby tu skierować swoje jednoślady.
Główne uroczystości planowane tam były dopiero na godziny południowe, dlatego towarzystwo rowerowe najpierw busem z Kalisza podjechało do oddalonego tylko 20 km od tego miejsca Gniezna .
 W pierwszej stolicy Polski głównym punktem do zwiedzenia oczywiście był najcenniejszy zabytek tego miasta, czyli katedra wzniesiona na Wzgórzu Lecha.

 Umówieni przewodnicy przypomnieli zwiedzającym o początkach państwa polskiego wraz z oprowadzeniem po tej gotyckiej budowli, jej podziemiami oraz niezwykłymi Drzwiami Gnieźnieńskimi . Udaliśmy się jeszcze na 55 metrową wieżę widokową żeby móc nacieszyć się malowniczymi widokami okolicy jak i panoramy miasta.
 Krajobraz z góry zaliczony więc czas na rowerowe siodełka. Docelowo kierując się nad jezioro Lednickie do „Bramy Trzeciego Tysiąclecia” poruszaliśmy się odcinkami Szlaku Piastowskiego, który poprowadzony jest w tym kierunku.
Brama Ryba to metalowa rzeźba pod którą każdy pielgrzym tu przybywający powinien przejść. Tą czynność wykonaliśmy oczywiście i my wraz z pamiątkowym zdjęciem. Wrześniowa frekwencja seniorów(3000) nie była tak duża jak podczas spotkania młodych (70 000) aczkolwiek nastrój tam panujący był naprawdę specyficzny . Nie mogąc tutaj uczestniczyć dłużej, po kilku minutach zadumy ruszamy dalej na spotkanie z kolejnym przewodnikiem p. Aliną Ewertowską.
      Objeżdżając jezioro dookoła docieramy do Ostrowa Lednickiego, gdzie znajduje się wyspa z grodem pierwszych Piastów. Kursujący tu prom zawozi wszystkich w miejsce, gdzie są pozostałości rezydencji po Mieszku I.
Posłuchaliśmy, pooglądaliśmy więc pora wracać do busa, który za nami czekał przed piękną, pobliską karczmą. Sprawny załadunek rowerów na przyczepę i kierowca Michał rozwozi towarzystwo do domów.

W tym miejscu chciałem złożyć serdeczne podziękowanie dla pana Przemysława Buriana z Gniezna - koordynatora Szlaku Piastowskiego, dzięki któremu mieliśmy gratisowe usługi przewodnickie.

Tekst: Jarosław Karpisiewicz

Zdjęcia: Jarosław Karpisiewicz

UWAGA! Ten serwis używa cookies.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem