Rower jadący pod górę jest pojazdem napędzanym siłą woli
Tegoroczny zlot PTKol odbył się w dniach od 2 do 9 czerwca w Cesarce koło Strykowa. Baza zlotu usytuowana była w ośrodku wczasowym pośród lasów Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich. W zlocie uczestniczyło 490 rowerzystów. Klub Turystyki Kolarskiej „Cyklista” Kalisz i „Ktukol” Głuchołazy reprezentowany był przez Antoninę Bejnar i Bogusława Monczyńskiego. W pierwszym dniu zlotu zorganizowano wyjazd do Łodzi, gdzie nastąpiło uroczyste otwarcie zlotu .Następnie uczestnicy zlotu dołączyli do rowerzystów z Łodzi i wzięli udział w Ogólnopolskim Dniu Rowerzysty .W kolejnych dniach zlotu uczestnicy mieli do dyspozycji dwie trasy, dłuższą i krótszą .Wiodły one przez malownicze tereny Parku Krajobrazowego. W czasie wypraw zwiedzano zabytki, muzea, kościoły, stare młyny, pomniki przyrody i wiele ciekawych obiektów w miejscowościach: Stryków, Kożle, Mąkolice, Piątek (geograficzny środek Polski), Oszkowice, Walewice, Boczki Domaradzkie, Leśmierz, Łęczyce, Tum, Górę Świętej Małgorzaty, Głowno, Łowicz, Arkadię, Nieborów, Stare Skoszewy, Byszewy, Niesułków, Brzeziny, Lipce Reymontowskie, Rogów, Zgierz i Ozorków. W czasie trwania zlotu zorganizowano wycieczkę autokarową do kopalni soli w Kłodawie i term w Uniejowie. Pracownicy Parku Krajobrazowego zorganizowali pieszy spacer po parku zakończony ogniskiem z pieczeniem kiełbas. Każdego dnia po odprawie wieczornej odbywały się zabawy przy muzyce elektronicznej. Podczas trwania zlotu odbyły się konkursy - sprawnościowy, żółwia jazda i krajoznawczy. Najlepszych nagrodzono. W zlocie uczestniczyli rowerzyści z Czech i Ukrainy. Pogoda na zlocie dopisała. Wypoczęci zlotowicze sobotę 9 czerwca rozjechali się do swoich miast, by spotkać się w sierpniu na Centralnym Zlocie Turystów kolarzy w Antoninie.
Opracował: Boguslaw Monczyński
W dniach 25-27 maja Głuchołazki Klub Turystyki kolarskiej "KTUKOL" – Oddział PTTK w Głuchołazach zorganizował i przeprowadził XX Jubileuszowy Ogólnopolski Rajd Kolarski "Zdobywamy Pradziada". Na linii startu stanęło 211 rowerzystów z całej Polski. Tradycyjnie głównym celem imprezy była jazda indywidualna na czas, na dystansie 9 km i stopniu nachylenia do 14%, na najwyższy szczyt Jeseników - PRADZIADA (1492 m n.p.m.). W organizacji zawodów pomagali członkowie K.T.K. "CYKLISTA" z Kalisza:
- sekretariat rajdu i zawodów – Antonina Bejnar,
- obsługa techniczna rajdu i zawodów – Bogusław Monczyński.
Po uroczystej ceremonii na zakończenie imprezy odbyła się plenerowa zabawa taneczna przy muzyce zespołu "Duet Muzyczny E&T" z Ostrowa Wielkopolskiego.
W drodze powrotnej do Głuchołaz odwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc na ternie Czech, co można oglądać na załączonych zdjęciach.
Warto tu przyjechać. W poniedziałek udaliśmy się do Mosznej na święto Azalii. Wspaniała przyroda, miejsce do miłego wypoczynku na terenie Parku Pałacowego.
Bogusław Monczyński
Termin rajdu: 3-15 września 2011 r.
Trasa rajdu: Suwałki-Wigry-Frącki-Gródek-Agustów-Sokółka-Krynki-Kruszyniany-Gródek-Jałówka-Narewka-Białowieża-Hajnówka-Kleszczele-Siemiatycze-Mierzwiec-Serplice-Kodyń-Sławatycze-Romanów-Włodawa-Sobibór-Wola Uhruska-Dorohusk-Horodło-Zosin-Hrubieszów-Witków-Tarnoszyn-Bełżec-Płazów-Horyniec-Olszyce-Jarosław-Rokietnica-Przemyśl.
Uczestnicy rajdu:
-Antonina
-Bogusław Monczyński
Członkowie klubów:
-KTK „CYKLISTA” Kalisz
-KTK „KTUKOL” Głuchołazy
Długość Trasy: 1074 km
Do Suwałk dotarliśmy koleją, podróż za bardzo nas nie zmęczyła-oby tak było zawsze!!!!
Po zakwaterowaniu w hotelu PKS udaliśmy się na zwiedzanie miasta. Suwałki to piękne, czyste miasto, warto tam pojechać. W następnym dniu udaliśmy się do Wigierskiego Parku Narodowego, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć ekspozycję etnograficzną, przyrodniczą obiekty edukacyjno-rekreacyjne. Tego dnia wróciliśmy do Suwałk aby odpocząć i nabrać sił na rozpoczęcie rajdu.
5 września wyruszyliśmy w kierunku Przemyśla, po drodze zwiedziliśmy: Muzeum Wigier im. Alfreda Lityńskiego w Starym Folwarku, Wigierską kolej wąskotorową w Płocicznie, Pokamedulski Klasztor w Wigrach miejsce pobytu Papieża Jana Pawła II w dniach 8-10.06.1999 r.
W Augustowie podziwialiśmy zapory na kanale Augustowskim. Zwiedziliśmy Meczety Muzułmańskich Związków Wyznaniowych w R. P. w Bohonikach i Kruszynianach, tam też mieliśmy okazję skosztować Tatarskich potraw. Jedliśmy PIEREKACZEWNIK. W Sokółce w urzędzie miasta udzieliliśmy wywiadu na temat naszej wyprawy rowerowej www.sokolka.pl. W kolejnych dniach w Białowieży zwiedziliśmy Białowieski Park Narodowy i zagrodę żubrów. Pokonaliśmy 29 km szlaku rowerowego Puszczy Białowieskiej, gdzie trochę pobłądziliśmy.
W Hajnówce zwiedziliśmy Cerkiew Świętej Trójcy, na Świętej Górze Grabarce Cerkiew Przemienienie Pańskiego. Trzeba dodać, że na tamtych terenach znajduje się wiele cerkwi, które odwiedziliśmy.
W czasie naszej wyprawy oddaliśmy hołd pomordowanym w czasie II wojny światowej w obozach zagłady w Sobiborze i Bełżcu.
Zwiedziliśmy muzea: im. Marii Konopnickiej w Suwałkach, im. Stanisława Staszica w Hrubieszowie, Józefa Ignacego Kraszewskiego w Romanowie i muzeum Kresów w Lubaczowie.
Na trasie poznaliśmy wielu wspaniałych ludzi, od których dowiedzieliśmy się o obyczajach panujących na terenach przygranicznych ściany wschodniej.
Mieliśmy okazję oglądać plantacje: dyni, chmielu i tytoniu. Poznaliśmy trud pracy rąk przy nabijaniu liści tytoniu przeznaczonego do suszenia.
Po drodze wstąpiliśmy do Janowa Podlaskiego, gdzie podziwialiśmy hodowlę koni Arabskich czystej krwi (nie udało nam się zmienić roweru na konia bo za drogo).
Gdy już dojechaliśmy do Przemyśla, na rynku spotkaliśmy się z Wojakiem Szwejkiem. Siedzi tam sobie dumnie i pyka fajeczkę.
Po zwiedzeniu Przemyśla i nocnym odpoczynku pojechaliśmy do Krasiczyna aby zwiedzić Zespół Pałacowo- Parkowy.
Szkoda, że nasz wolny czas skończył się i trzeba było wracać do codziennych obowiązków. Do domu wróciliśmy pełni radości i humoru. Podczas naszej wyprawy pogoda nam dopisała, nie mieliśmy problemu z noclegami, mimo że wcześniej nie robiliśmy rezerwacji.
Za rok kolejny etap rajdu dookoła Polski Ustka-Suwałki.
W czasie rajdu zdobyliśmy krajoznawcze odznaki:
-Przyjaciel Suwałk
-Miłośnik Suwalszczyzny i Mazur
-Przyjaciel Puszczy Knyszyńskiej
-Miłośnik Ziemi Hajnowskiej
-Znam Przemyśl
-Znam Ziemie Przemyską.
Kto tam nie był niech jedzie bo warto!!!
Opracowali: Tosia i Bogusław